Przejdź do treści
Klub Górski PTTK Kielce

Jesteś tutaj

12-11-2017 I Rajd Niepodległościowy – Wykus.

W dniu 12.11.2017 roku jako Klub Górski wzięliśmy udział w I Rajdzie Niepodległościowym zorganizowanym przez Stowarzyszenie Byłych Żołnierzy Na Rzecz Obronności Państwa „Rezerwa” oraz Harcerski Klub Sportowy „Sparta” ze Starachowic. Celem rajdu było podtrzymanie pamięci o wszystkich żołnierzach walczących za niepodległość naszego kraju.

Wspólnie z koleżanką Moniką Wieczorek, przewodnikiem świętokrzyskim poprowadziliśmy trasę z Łącznej przez Wykus i dalej do Wąchocka.

Trasa była długa i dość wymagająca. Lasy siekierzyńskie są bardzo podmokłe, szczególnie o tej porze roku. Mimo bardzo wczesnej godziny na starcie zjawiło się 14 osób. Pierwszy etap podróży odbyliśmy pociągiem z Kielc do Łącznej, skąd powędrowaliśmy już pieszo.

Pierwszym punktem trasy był cmentarz w Łącznej, gdzie znajduje się Grób Nieznanego Żołnierza – żołnierzy poległych w pierwszych dniach września 1939 roku oraz mogiła nauczycielki z Sosnowca, która zginęła podczas bombardowania stacji kolejowej  w Łącznej.

Następnie bez szlaku udaliśmy się do miejscowości Michniów. Osada ta jako jedna  z wielu została spacyfikowania przez oddziały niemieckie. Stała się ona symbolem męczeństwa wsi polskiej. Pod Mauzoleum zapaliliśmy znicze, gdzie w krótkich słowach przybliżyliśmy sobie tragedię jaka rozegrała się w tym miejscu w dniach 12-13.07.1943 roku. W ciągu dwóch dni pacyfikacji zginęły 203 osoby, w tym najmłodsza ofiara 9-dniowe niemowlę Stefan Dąbrowa. Pierwszy dzień pacyfikacji to egzekucja osób podejrzanych o sprzyjanie partyzantom, natomiast dzień drugi to już systematyczne mordowanie każdej żywej osoby w osadzie. Michniów został zniszczony doszczętnie. Władze okupanta zabroniły odbudowywać mieszkania i osiedlać się we wsi.

Po oddaniu hołdu pomordowanym mieszkańcom miejscowości udaliśmy się szlakiem niebieskim pieszym poprzez Rezerwat Przyrody „Kamień Michniowski” w stronę Wykusu. Po kilku kilometrach marszu pozostawiliśmy szlak pieszy i drogami szutrowymi ruszyliśmy dalej. Im bliżej miejsca docelowego tym więcej zaczęło pojawiać się mogił i miejsc pamięci z czasów II wojny światowej. Jednym z nich była mogiła „Zjawy” Ludmiły Stefanowskiej – łączniczki Zgrupowań Partyzanckich AK Nurt-Ponury, która poległa podczas trzeciej obłowy na zgrupowania Ponurego w dniu 28.10.1943 roku. Następnym był pomnik poświęcony wszystkim żołnierzom poległym podczas tej tragicznej w skutkach obławy.

Po około 25 km od miejsca startu dotarliśmy na Wykus, gdzie zebrały się pozostałe grupy biorące udział w uroczystościach. Wykus jest to miejsce szczególne na mapie walk niepodległościowych. Już w czasie powstania styczniowego operował w tych lasach generał Marian Langiewicz. W czasach II wojny światowej dały one schronienie wielu oddziałom partyzanckim ze Zgrupowaniem AK Nurt-Ponury na czele.

Na Wykusie odbył się uroczysty apel poprowadzony przez Komendanta Stowarzyszenia: „Rezerwa”. Po wspólnym ognisku nadszedł czas na udanie się w dalszą trasę. Po drodze mijaliśmy stacje Partyzanckiej Drogi Krzyżowej oraz pomnik ofiar trzeciej obławy z 28.10.1943 roku z oddziału ochrony radiostacji pod dowództwem Jana Kosińskiego ps. ”Jacek”. Odwiedziliśmy także polanę Kropkę. Mało znane miejsce, na której to również stacjonowali partyzanci od Ponurego.

Po dotarciu do Wąchocka mieliśmy czas na rozgrzanie się gorącą herbatą w miejscowym barze: „Żarcik” oraz szybkie zwiedzenie samego miasteczka: klasztor cystersów, pomnik Sołtysa, jak również pomnik Komendanta Ponurego na rynku.

Następnie pociągiem wróciliśmy do Kielc.

Całość trasy wyniosła 35 km oraz 650 m przewyższeń.

Tekst: Robert Nicpoń

Zdjęcia: Monika Wieczorek, Robert Nicpoń

 

RAJD NIEPODLEGŁOŚCIOWY - 12.11.2017

ŁĄCZNA - MICHNIÓW - WYKUS – WĄCHOCK

 

W Łącznej przewodnika Roberta poranny start,

blisko torów figura świętego Floriana,

bobry z Kamionki stanowiły już mnichom dar,

świątynia na początku wieku budowana.      

  

Wieże zaś przypominające carskie czasy,      

tablica konsekracyjna pod Okiem Bożym,

dokoła dwu Parków Krajobrazowych lasy,

tereny, gdzie ruch partyzancki fest się mnożył.

 

Tu w Łącznej „Ponury” mścił się za krwawy Michniów,

co w efekcie likwidacją wsi się skończyło,

przy Grobie NŻ wnet zdejmujemy czapki z głów,         

tylu naszych w czasie wojny życie straciło.  

 

Lampkę zapalamy też na prochach Olgi Maj,

zginęła podczas nalotu w początkach września,

nie ma już mostu, nad którym diabeł moc swą miał,

marsz na Michniów, który taką tragedię przetrwał.

 

A pogoda grupie Klubu Górskiego służy,

w dali widoczny Don Orione w Ostojowie,   

rozmowy w mniejszych gronach, droga się nie dłuży,

po czystym asfalcie już jesteśmy w Michniowie.

 

Robert przybliża martyrologii szczegóły,

znicze na dużym grobie ofiar zapalone,

dziwią szare, puste Mauzoleum mury,

czemu obiekty do dziś dnia nie wykończone ?             

 

Może „Dobra Zmiana” w wyposażeniu wesprze ?

Pomnik Piety Michniowskiej mówi widzom wszystko.

Znikły krzyże z miejsc tragedii, czy bunkry lepsze ?    

Do zmiany wizerunku męczeństwa wsi blisko.

 

Rezerwat „Kamień Michniowski” wkrótce zdobyty,

miejsce stacjonowania dowódcy „Robota”,                                 

umniejszamy nieco ekwipunek obfity,

mokre, pełne liści podłoże i moc błota.

 

Za nic nie chce odstąpić grupy michniowski pies,

razem pijemy wodę z „Burzącego Stoku”,      

leśnym duktem spieszymy na Wykus w ukropie,        

duże stado dzików przygląda nam się z boku.

 

Rażą dość liczne wycinki okazałych drzew,

Roch znajduje dużego, sztywnego prawdziwka,

motocykl z przyczepą robi na sercu dobrze,

wkrótce i mogiła łączniczki „Zjawy” bliska.          

 

Jest też z nami Sebastian, wojskowy w mundurze,

hołd składamy też Warszawiakom „Ponurego”,

niedługo i Wykus z tabliczkami na murze,

z nazwiskami nieżyjących żołnierzy jego.

 

W lot głębsza informacja o obozowisku,

o prochach dowódcy u cystersów w Wąchocku,

za Lubianką przy daszkach szybko przy ognisku,       

wzmocnienie sił cielesnych, czym się da, po troszku.

 

Wspólne składanie wieńców, zapalanie zniczy,

eks-żołnierze, harcerze, klasy mundurowe,

jest i apel w stylu wojskowym, to się liczy,

wśród uczestników i nasze barwy klubowe.

 

Chwała poległym w walkach o wolność Ojczyzny,

partyzantom Jana Piwnika „Ponurego”,

świętujmy wspomnieniowo naszych ojców blizny,

nie doczekali niestety dnia dzisiejszego.

 

Spokojnie się wzmacniamy swojską przepalanką,

kiełbaską z ogniska, ciasteczkiem z dżemem, keksem,

czeka spacer na Wąchock, nie lada zadanko,

stop przy tablicy „Inspektora Jacka” jeszcze.

 

Chociaż nieźle zmęczeni zaliczamy „Kropkę”,

drugą po „Wykusie” polanę zgrupowania,

na tablicach o dowódcach dane istotne,

po przyspieszeniu kroku niebawem w Ratajach.

 

Przed Wąchockiem już kolejne grupowe zdjęcie,

dwie sarny umilające kończący pochód,

wreszcie i śródmieście miasteczka osiągnięte,

dla eliminacji nudy rodzi się sposób.

 

Tu stacjonował Langiewicz, tam sam „Ponury”,

tu Chrystus z krzyżem, symbol swobód chrześcijańskich,

„Wąchocki Sołtys”, patrzący na gości z góry,

barek „Żarcik” nad zalewem z jadłem szampańskim.

 

Kawa, herbata, piwo, ciasta i kebaby,

naleśniki ze szpinakiem i makarony,

pies michniowski wciąż z nami, czuwa, żadnej zdrady,

zaglądamy też na krótko w klasztorne strony.

 

Z wolna wieńczymy nasz Rajd Niepodległościowy,

najgorsze chyba z pieskiem na dworcu rozstanie,

Klub Górski z Robertem - dnia członkiem honorowym,

niech i na kolejne lata tak pozostanie !

 

Stanisław Janusz Komorowski „Roch”

Przewodnik Świętokrzyski PTTK

Kielce, 14.11.2017

 

pt. 24.11.2017 - 19:54

Przeczytaj agendę wyjazdu

Kalendarz imprez

pon.
wt.
śr.
czw.
pt.
sob.
ndz.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
 
Październik 2018
 

Stronę aktualnie przegląda 1 osoba