Przejdź do treści
Klub Górski PTTK Kielce

Jesteś tutaj

30-09/01-10-2017 Wyjazdu Klubu Górskiego PTTK Kielce w Bieszczady.

W dniach 30.09 -01.10. 2017 odbył się tradycyjny, jesienny wyjazd Klubu Górskiego w Bieszczady.  Grupa liczyła 17 osób, którym przewodził Robert Nicpoń.

Pierwszego dnia, w sobotę 30 września wędrówkę rozpoczęliśmy we wsi Przysłup leżącej na przełęczy pomiędzy masywami Falowej i Jasła. I właśnie Jasło (1153 m) było na początku celem naszej wspinaczki. Z połoninnego szczytu można podziwiać rozległe panoramy - poczynając od pasma Durnej i Łopiennika na północy (byliśmy tam w zeszłym roku), po połoniny Wetlińską i Caryńską, aż po pasmo graniczne na południu. Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy dalej szerokim połoninnym grzbietem w kierunku granicznego Okrąglika (1098 m). Z tego miejsca wędrowaliśmy już dalej w kierunku wschodnim i przez Plaszę (1163 m), Dziurkowiec (1188 m), Rabią Skałę (1199 m), Czerteż (1071 m), dotarliśmy na Krzemieniec (Kremenaros, 1221 m).

W okolicach szczytu Czerteż, na tzw. „Szantowych Polankach” znajduje się mogiła lejtnanta Piotra Andrejewicza Gładysza, który dowodził plutonem karabinów maszynowych. Dwudziestoletni Gładysz podczas walk w październiku 1944 roku został śmiertelnie postrzelony. Na łożu śmierci poprosił, aby go właśnie pochować w tym miejscu. Opiekę nad jego grobem do dziś sprawują Słowacy.

Krzemieniec to najwyższy punkt Gór Bukowskich czyli słowackiej części Bieszczadów Zachodnich. Tuż przed jego głównym wierzchołkiem na najbardziej wysuniętej na zachód kulminacji (1208 m) widzimy granitowy obelisk graniczny, przy którym zbiegają się granice trzech państw: Polski, Słowacji i Ukrainy.

Schodzimy w dół na polankę śródleśną, z której dość stromym podejściem przecinką grzbietową osiągamy rozległą połoninę Wielkiej Rawki (1304 m). Z rozległego i kopulastego szczytu możemy podziwiać jedne z najpiękniejszych dookolnych widoków w Bieszczadach. Z tego miejsca szybko przez Małą Rawkę (1272 m) schodzimy do schroniska Pod Małą Rawką (930 m). W tym dniu przeszliśmy ponad 32 km i pokonaliśmy ok. 1800 m podejść.

 Następnego dnia (niedziela, 1 października) po wczesnym śniadaniu ruszyliśmy w dalszą drogę. Naszym pierwszym celem była Połonina Caryńska, na którą dotarliśmy szlakiem zielonym. Szlak ten nie przechodzi przez najwyższy punkt Połoniny Caryńskiej (1297 m). Do głównego wierzchołka należy skierować się na zachód. My natomiast po dojściu na grzbiet ruszyliśmy na wschód i po dojściu do wierzchołka pd.-wsch. (1234 m) stromo połoniną zeszliśmy do przecinki leśnej, którą dotarliśmy do rozłożystego siodła Przysłup Caryński (795 m). Była to część dawnej bojkowskiej wsi Caryńskie. Na przełęczy znajduje się tutaj Koliba Studencka Politechniki Warszawskiej, schronisko zbudowane w latach 70. XX wieku. Zostało w 2010 r. gruntownie przebudowane, a ponownego otwarcia dokonał m. in. ówczesny rektor Politechniki Świętokrzyskiej prof. Stanisław Adamczak.

 Po krótkim odpoczynku rozpoczęliśmy podejście na Magurę Stuposiańską (1016 m). Góra znana jest z wielu legend m. in. o bożku Stuposianie, władcy wód i deszczów. Niestety obecnie szczyt jest zalesiony i pozbawiony widoków. Dlatego nie zatrzymując się zbyt długo rozpoczęliśmy zejście do wsi Dwernik nad Sanem. Idąc szosą przez wieś minęliśmy po lewej stronie budynek zajmowany przez słynne „Piekiełko”. Lokal był spadkobiercą jeszcze słynniejszej restauracji z lat 60 i 70 XX. wieku cieszącej się niechlubną sławą kilkudniowych balang a zamkniętej w 1981 r. na wniosek kobiet z „Solidarności” Rolników Indywidualnych. Również „Piekiełko” znane było, jako miejsce spotkań robotników leśnych, bezrobotnych i bieszczadzkich zakapiorów, w którym wypito wiele butelek taniego wina i połamano wiele krzeseł. Lokal został zamknięty w 2006 r.

 W Dwerniku znajduje się kościół rzymskokatolicki pw. św. Michała Archanioła. Do budowy kościoła wykorzystano drewnianą cerkiew z Lutowisk. Została ona rozebrana i przeniesiona do Dwernika. Niestety, na skutek zniszczenia drewna, nie udało się cerkwi zrekonstruować i cerkiew greckokatolicka z Lutowisk została bezpowrotnie zniszczona. Kościół został zbudowany na przełomie lat 70 i 80. XX w.

Po przejściu przez most na Sanie znaleźliśmy się na terenie Dwerniczka, części wsi Dwernik i stąd rozpoczęliśmy podejście w stronę pasma Otrytu. Tereny te, po północnej stronie Sanu w latach 1944-1951 należały do Związku Radzieckiego i zostały przyłączone ponownie do Polski na podstawie wymiany granicznej.

Na grzbiecie Otrytu, w miejscu, w którym przed wojną istniał przysiółek Otryt Górny, działa schronisko studenckie o nazwie Chata Socjologa (896 m). Wybudowane w latach 1972–1973, spłonęło w styczniu 2003, jednak szybko zostało odbudowane i już w 2004 roku uruchomiło działalność.

Chatę zbudowało środowisko studenckie skupione głównie wokół instytutu socjologii Uniwersytetu Warszawskiego – stąd pochodzi nazwa chaty. Od początku chata była miejscem prowadzenia swobodnych dyskusji naukowych w duchu ideologii marksistowskiej, obozów studenckich, domem pracy twórczej oraz wymiany poglądów. Po zmianach ustrojowych schronisko zaczęło nabierać typowo turystycznego charakteru. Chata pozbawiona jest prądu i chyba w dalszym ciągu obowiązuje zakaz używania telefonów komórkowych. Chatą opiekuje się Klub Otrycki, powołany jako stowarzyszenie w 1990 roku. Z polany na której zbudowana jest chata została nam do przejścia godzina i kwadrans. Do Lutowisk dotarliśmy po godzinie 16. Jeszcze tylko krótka wizyta na cmentarzu wykorzystywanym przez oba obrządki katolickie oraz na kolejnym żydowskim cmentarzu, kirkucie, położonym na stoku wzniesienia, gdzie zachowało około 500 macew (nagrobków).  Długość trasy, którą przeszliśmy w niedzielę to ponad 27 km i ponad 1200 m podejść. Łącznie w ciągu dwóch dni pokonaliśmy prawie 60 km i ok. 3100 m podejść.

Wyjeżdżając z Lutowisk zatrzymaliśmy się przy punkcie widokowym, aby zrobić pamiątkowe zdjęcie. Z tego miejsca mieliśmy możliwości podziwiania rozległego widoku na Bieszczady Wysokie, leżące po stronie polskiej oraz ukraińskiej. Do Kielc dojechaliśmy dzięki sprawnej jeździe naszego kierowcy Sławka o godz. 22.30.

Tekst: Andrzej Kozalski

Zdjęcia: Andrzej Kozalski, Robert Nicpoń

śr. 04.10.2017 - 21:25

Przeczytaj agendę wyjazdu

Punkty GOT z wyjazdu

Punkty GOT z wyjazdu: 

Kalendarz imprez

pon.
wt.
śr.
czw.
pt.
sob.
ndz.
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
 
Luty 2018
 

Stronę aktualnie przegląda 1 osoba